16 listopada 2025 pisaliśmy o Tosi https://www.facebook.com/share/p/1An9A3wjRC/ o jej zdrowiu i wielkiej miłości. 16 grudnia Tosia odeszła. Serduszko nie dało rady. 1,5 roku po adopcji.
1,5 roku miłości, bezpieczeństwa, troski, opieki, szczęścia i życia, o jakim wcześniej mogła tylko marzyć.
Choć jej niezwykła Rodzina zrobiła wszystko, co tylko było możliwe, nie udało się jej zatrzymać. Wiemy jednak jedno – odeszła jako ktoś najważniejszy na świecie dla swoich ludzi. Miała swoje miejsce na kanapie. Swoje spacerki i zabawy. Swoje ręce do głaskania. Swojego psiego przyjaciela. Swoje „dobranoc” i „dzień dobry” każdego dnia.
Tosia była najbardziej wdzięcznym i najukochańszym psem na świecie. Takim, który patrzy w oczy i mówi nimi wszystko. Takim, który kocha całym sobą.
Strata po takim Przyjacielu boli ogromnie.
Dziękujemy Pani Magdo, że podarowaliście jej najpiękniejsze miesiące życia, że walczyliście do końca, że jeszcze była na spacerku, najadła się, zasnęła otulona miłością i pobiegła za Tęczowy Most.
Pani Magdo… tulimy Was najmocniej jak potrafimy.
Z szacunkiem i wdzięcznością 
PS. O Tosi piszemy teraz bo teraz już możemy, bo mamy zgodę rodziny, bo czujemy się na siłach.
To był dla nas szok i ogromne cierpienie… dla Pani Magdy i całej rodziny Tosi.
Tosia… taką Cię zapamiętamy, roześmianą i szczęśliwą 
