Dziś Światowy Dzień Kota – było już słodko, teraz czas na gorycz… Za chwilę zacznie się sezon na kocięta. Kolejne mioty, kolejne bezdomne maluchy, kolejne dramaty… Większość z nich nie trafi w „dobre ręce”. Będą głodować, chorować, marznąć, ginąć pod kołami samochodów albo umierać na koci katar, panleukopenię i inne choroby. A jeśli przeżyją, będą rozmnażać się dalej, powiększając problem bezdomności.
To nie jest „natura”, to ludzka nieodpowiedzialność. Koty domowe to nie dzikie zwierzęta – to my odpowiadamy za ich los!
Nie dokładaj kolejnych istnień do już przepełnionego świata bezdomnych kotów.
Bądź odpowiedzialny – kastrować znaczy ratować. 

Na zdjęciu nasze krasnoludki sprzed 2 lat. Urodzone w zimnej szopie, zmarznięte i chore, nikomu nie potrzebne, nie budzące zainteresowania nawet u osoby, na posesji której się urodziły…
Nie doprowadzajmy do takich kocich tragedii…
