Holly to śliczna, bardzo fotogeniczna, maleńka (4,5 kg) i młodziutka (ma niespełna rok) suczka. Holly nie jest pluszową zabawką. To żywa, ogromnie wrażliwa istota, która została odebrana z prawdziwego koszmaru. Miejsce, z którego pochodzi, odcisnęło głębokie piętno na niej i na innych uratowanych wraz z nią pieskach. Za tymi pięknymi oczami kryje się historia, która wymaga szacunku, oceanu cierpliwości i wielkiej delikatności, ale i wiedzy, doświadczenia, konsekwencji oraz odpowiedzialności.
Jak wygląda codzienność z Holly?
Mimo że od ratunku minęły już trzy miesiące, życie z Hollysią nie jest łatwe. Bywają chwile trudne, a początki w nowym miejscu mogą okazać się wręcz koszmarne. Przyszły opiekun musi być gotowy na pracę krok po kroku – jest to szczególnie ważne, jeśli nowym opiekunem ma być również mężczyzna, ponieważ zdobycie jej zaufania do męskiego głosu i postury będzie wymagało jeszcze więcej czasu, jeszcze więcej wyczucia i cierpliwości.
• Trudne początki (3-5 dni): To czas gigantycznego stresu i bezwzględnej walki z próbami ucieczki – z auta, domu, ogrodu czy spaceru. Chowanie się w zakamarkach domu, burczenie, powarkiwanie lub szczekanie z ukrycia. Najlepiej aby na początku ograniczyć jej przestrzeń do jednego pomieszczenia. Dodatkowo dom musi obowiązkowo wyposażyć się w szelki antyucieczkowe i klatkę kennelową (Holly ją zna i czuje się w niej bezpiecznie).
• Sunia pod stałą kontrolą: Przez pierwsze dni smycz lub linka muszą być przypięte do szelek na stałe.
• Podróże samochodem: Pierwsza jazda z nową osobą to dla niej ogromny stres, ciągłe wiercenie się, nerwowe ziewanie i wymioty. Na szczęście już po kilku dniach i kolejnych próbach wygrywa w niej ogromna ciekawość świata.
• Delikatna i mądra: Kiedy Holly poczuje się bezpiecznie, staje się niezwykle delikatna. Jest bardzo inteligentna i uczy się błyskawicznie – zna już kilka poleceń, które trzeba stale utrwalać.
• Przełamywanie lodów: Potrzebuje lekkiej zachęty, by zbliżyć się do człowieka. Potrafi położyć się obok, choć widać, że jej serce chciałoby więcej bliskości, ale strach wciąż z tym walczy. Chętnie też wskakuje na łóżko – kładzie się w najdalszym końcu i obserwuje. Bardzo dobrze reaguje na komendę zejścia.
• Odważna domowniczka: Holly w ogóle nie boi się domowych potworów – odkurzacz, farelka, pralka czy suszarka do włosów nie robią na niej wrażenia. Przy zabiegach takich jak mycie łapek czy kąpiel odczuwa dyskomfort, ale nie wykazuje agresji.
• Mały pies z wielkim głosem: Hollysia potrafi głośno „dyskutować” i zupełnie nie przejmuje się swoimi mikro-gabarytami. Gdy zaczyna komuś ufać, próbuje go kontrolować – nowy właściciel musi mądrze stawiać granice i nie pozwalać jej na bycie z nim non stop.
• Wielka miłość do jedzenia: Kocha jeść, zwłaszcza mokrą karmę i gotowane posiłki – im więcej, tym lepiej! Przyglądając się innym psom, powoli uczy się też jeść warzywa i owoce.
• Poranny ekspres: Holly to mistrzyni porannych wyjść. Gdy człowiek się spieszy albo pogoda nie sprzyja, sunia potrafi załatwić wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne w dosłownie 5 minut. Ale uwaga – to nie może zastąpić spacerów.
• Pasja do spacerów: Holly absolutnie kocha spacery, ale…
Holly absolutnie kocha spacery, ale to proces, który wymaga pełnego zrozumienia:
1. Pierwszy krok to gigantyczny stres: Pierwszy spacer z nowym człowiekiem i w nowym miejscu to dla niej potworne doświadczenie. Holly biega w panice we wszystkich kierunkach. Wtedy nie da się zrobić nic innego, jak tylko wziąć ją bezpiecznie na ręce. W ramionach człowieka natychmiast się uspokaja – zaczyna z zaciekawieniem obserwować otoczenie i intensywnie wąchać.
2. Mapa strachu: Kolejny spacer w tym samym, znanym już miejscu przynosi pozytywną zmianę. Jednak wystarczy przejść w inny, dalszy i nieznany jej obszar, by na nowo wywołać w niej atak paniki. Nowy dom musi to dawkować bardzo powoli.
3. Prawie sama przyjemność: Kiedy już pozna teren, spacery stają się cudowne. Holly na początku potrafi mocno ciągnąć, ale zapanowanie nad taką 4,5-kilogramową malizną nie stanowi żadnego problemu. Warunek jest jeden: absolutnie nikt nie może wpaść na pomysł, że smycz z tak lękliwym psem trzyma dziecko.
4. Idealna w tandemie: Holly bezproblemowo chodzi w parze z drugim, zrównoważonym psem. Wzorcowo czerpie z niego spokój i pewność siebie.
5. Szukanie wsparcia: Holly nie ma jeszcze świadomości drugiego końca smyczy. Bez względu na to, czy na spacer prowadzi ją kobieta, czy mężczyzna, idąc przed siebie, co jakiś czas ogląda się na osobę, której ufa (chociaż trochę), szukając w niej potwierdzenia, że wszystko jest w porządku.
6. Mądra główka: Podczas wyjść intensywnie ćwiczymy komendy „stój” i „idziemy”. Holly to niesamowicie pojętna dziewczynka, ale to początek drogi i nowa rodzina będzie musiała tę pracę kontynuować.
7. Dobry rytuał: Holly doskonale wie, po co są szelki i smycz. Przy ich zakładaniu oraz zdejmowaniu sunia grzecznie siada, czekając na ich założenie lub zdjęcie.
Holly bardzo negatywnie i nie do końca przewidywalnie reaguje na obecność mężczyzn w swoim otoczeniu. Jej zachowanie to sinusoida skrajnych emocji, która wymaga ogromnego zrozumienia.
1. Pozorne poczucie bezpieczeństwa: Z jednej strony potrafi jechać w aucie, gdzie kierowcą jest mężczyzna, a nawet delikatnie zaczepiać go noskiem. Bez problemu pójdzie też z mężczyzną na spacer.
2. Panika i obrona terytorium: Ta sama Holly potrafi za chwilę warczeć, a nawet wpadać w paniczne szczekanie, gdy ten sam mężczyzna – zupełnie nie zwracając na nią uwagi – po prostu przejdzie w okolicach jej klatki kennelowej lub zaskoczy ją jakimś nagłym ruchem.
3. Strach przed ruchem: Sunia potrafi wskoczyć na łóżko i położyć się w bezpiecznej odległości od leżącego mężczyzny. Jednak w momencie, gdy ten próbuje wstać, Holly wpada w panikę. Wtedy albo ucieka z powarkiwaniem, albo „atakuje” próbując zagłuszyć i zamęczyć „przeciwnika” głośnym szczekaniem.
4. Tarcza ochronna i przełamywanie lodów: Zaobserwowaliśmy, że w obecności kobiety, której Holly ufa, jej reakcja na mężczyznę jest łagodniejsza, a czasami wręcz dobra. Sunia czuje się wtedy bezpieczniej do tego stopnia, że potrafi zjeść smaczka prosto z ręki mężczyzny.
To nie są zachowania, które da się szybko i łatwo wyeliminować. Odczulanie Holly na męski głos, posturę i ruchy to proces na długie miesiące, wymagający ogromnej wiedzy i żelaznej konsekwencji. Dlatego dom bez mężczyzn to dla niej szansa na znacznie szybsze zbudowanie zaufania i większy komfort codziennego życia razem – zarówno dla niej, jak i dla domowników.
Hollysia jest w pełni gotowa do adopcji. Posiada książeczkę zdrowia, a na nowy dom czeka z pełnym pakietem zabezpieczeń:
• Komplet szczepień
• Regularnie odrobaczana.
• Zabezpieczona przeciwko pchłom i kleszczom.
• Zaczipowana.
• Sunia jest już po pierwszej cieczce (warunkiem adopcji będzie zobowiązanie do jej sterylizacji w odpowiednim momencie).
• Otwartego na współpracę i słuchającego: Nie wydamy Holly do domu, który nie znając psa, „wie lepiej od nas”. Słyszymy czasem: „Miałem już psa lękowego, spokojnie sobie poradzę”. Otóż nie – każdy pies jest inny, a trauma traumie nierówna. Szukamy kogoś, kto chce współpracować z nami i słuchać naszych wskazówek, bo to my znamy Holly najlepiej.
• Rozumiejącego klatkę kennelową: Nie oddamy jej ludziom, którzy nie znają, nie rozumieją i nie doceniają roli klatki kennelowej. Klatka to dla Holly bezpieczny azyl, a nie kara. Próby „przyoszczędzenia” i teksty, że zamiast klatki wystarczy transporter dla kota (o zgrozo!), dyskwalifikują dom na starcie.
• Świadomego mechanizmów lęku: Szukamy opiekuna, który rozumie, że zachowania Holly w obecnym miejscu nie przeniosą się z automatu do nowego domu. Nowe miejsce to inni ludzie, inne zapachy, zupełnie nowa energia i reset dotychczasowej pracy. Wszystko trzeba będzie budować od zera.
• Z drugim, stabilnym psem i kotami: Holly doskonale czuje się w towarzystwie innych czworonogów. Dom z innym, stabilnym psem, który lubi się bawić i który pokazałby jej lepszą stronę życia z człowiekiem, byłby dla niej idealnym rozwiązaniem. Ponadto Holly zna koty i w pełni je akceptuje, więc bez problemu może zamieszkać w domu, w którym są już mruczący lokatorzy.
• Raczej bez mężczyzny: dom bez mężczyzn to dla niej szansa na znacznie szybsze zbudowanie zaufania i większy komfort codziennego życia razem – zarówno dla niej, jak i dla domowników.
Holly to skrzywdzony diament, który potrzebuje czasu, by w pełni zabłysnąć. Odwdzięczy się najpiękniejszą, najczystszą psią miłością, ale drogę do jej serca trzeba najpierw wydeptać ogromną cierpliwością.
Obowiązuje procedura adopcyjna (ankieta, wizyta przedadopcyjna, umowa).
Link do ankiety:https://docs.google.com/…/1T-fQRHc4…/edit…

