Dramat psa…


Niedaleko Lubaczowa jest w kojcu pies. Jego opiekunowie zmarli, a nikt nie chce przejąć nad nim opieki. Bardzo chętnie oddano by nam psa, nawet dzisiaj. Niestety…. mimo że żal nam psa i bardzo poruszył nas jego mizerny los, to nie mamy możliwości go zabrać.
Pies ma 1.5 roku, ufny, aktywny. Do dzieci przyjazny. Stosunek do kotów i innych psów nieznany. Nie szczepiony.
Może ktoś z Państwa zlitował by się nad tym młodym życiem i odmienił resztę jego dni?!
Poszukiwany pilnie dom tymczasowy lub stały.

Polecane wpisy