Czasem naprawdę brakuje nam już sił. Leczymy nasze kociaki bez przerwy — tydzień za tygodniem, wizyta za wizytą — a końca wciąż nie widać. To niekończące się wydatki, stres i strach o każde małe życie, które trzymamy w rękach. 

Ostatnio u weterynarza byli Rudzik, Ginger i nasza dzielna Mona.
Rudzik zmaga się z przewlekłym katarem, dostał m.in. leki pobudzające odporność. Oboje razem z Ginger mieli także testy na choroby wirusowe- na szczęście są zdrowi
Mona przechodzi teraz wyjątkowo trudny czas. Miała ogromne problemy z wypróżnianiem… Opiekunowie musieli jechać do lecznicy w Szówsku. Tam zrobiono jej kolejne RTG — miednica wygląda trochę lepiej, ale nadal nie jest zagojona. Nadal cierpi. Nadal musimy walczyć.
Dostała zastrzyki rozkurczowe, leki pobudzające pracę jelit, probiotyki… Musi jeść tylko płynne posiłki, dostawać laktulozę i olej parafinowy.
Robimy wszystko, co w naszej mocy. Każdego dnia.
Ale bez Was byłoby nam o wiele trudniej.
Dziękujemy za każde dobre słowo, udostępnienie, wsparcie. To dzięki Wam możemy dalej ratować te małe istnienia. 


–
Przelew (można ustawić stały):
46 9101 0003 2003 0000 0125 0001
Bank Spółdzielczy w Lubaczowie , SWIFT: POLUPLPR
10 1020 4287 0000 2202 0228 4867
PKO Bank Polski, SWFT: BPKOPLPW
Odbiorca: Stowarzyszenie Lubaczowskie Serce dla Zwierząt
Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
